Pijany rowerzysta w Zabrzu uderzył w ogrodzenie. Na szczęście skończyło się na mandacie
Policjanci zatrzymali wczoraj dwóch rowerzystów, którzy wsiedli na jednoślady po alkoholu. Jeden miał blisko 0,5 promila, drugi ponad 2 promile i wylądował w szpitalu. Niebawem stanie przed sądem.
Policjanci z zabrzańskiej drogówki w ciągu jednego dnia zatrzymali dwóch rowerzystów, którzy zdecydowali się na jazdę po alkoholu. Obaj mężczyźni w wieku 53 i 57 lat zostali poddani badaniu trzeźwości, które wykazało odpowiednio blisko 0,5 oraz ponad 2 promile alkoholu w organizmie.
Do pierwszej interwencji doszło przed godziną 13 na ulicy Strzelców Bytomskich. Funkcjonariusze zwrócili uwagę na mężczyznę kierującego rowerem, który wykazywał oznaki spożycia alkoholu. Badanie potwierdziło ich przypuszczenia. 53-latek został ukarany mandatem w wysokości 1000 złotych.
Kilka godzin później, około 16, na ulicy Zwrotniczej doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia z udziałem rowerzysty. 57-letni mieszkaniec Zabrza stracił panowanie nad jednośladem i przewrócił się, doznając urazu głowy. Na miejsce wezwano pogotowie, a mężczyzna trafił do szpitala. Przeprowadzone przez policjantów badanie wykazało u niego ponad 2 promile alkoholu. Mężczyzna nie zgodził się na przyjęcie mandatu, dlatego też sprawa znajdzie swój finał w sądzie.
Policja apeluje o rozwagę i przypomina, że jazda rowerem pod wpływem alkoholu jest równie niebezpieczna jak prowadzenie samochodu. Nietrzeźwy cyklista ma zaburzoną koordynację ruchową, wolniejszy refleks i nie potrafi właściwie ocenić sytuacji na drodze. To zagrożenie nie tylko dla niego samego, ale także dla pieszych i innych uczestników ruchu drogowego.
Funkcjonariusze zapowiadają kontynuację działań mających na celu eliminowanie nietrzeźwych kierujących, niezależnie od rodzaju pojazdu, którym się poruszają.
Źródło: policja.gov.pl